Nie stać nas na to, żeby oszczędzać na badaniach
Już dobrze ponad 50 tys. Polak ó w zmarło od rozpoczęcia pandemii z powodu zakażenia COVID-19. Boję się nawet myśleć o tym, ile kolejnych os ó b pożegna się z życiem, zanim pandemia się skończy. Jednak r ó wnie przerażające jest to, że niemal tyle samo ludzi pożegnało się z życiem dlatego, że rozchwiany przez pandemię system ochrony zdrowia nie był im w stanie udzielić pomocy. Brakuje szczeg ó łowych danych, ale z wypowiedzi ekspert ó w wynika, że znaczna część tych „ nadmiarowych ” zgon ó w dotyczyła chorych na nowotwory. Umarli, bo - wystraszeni tym, że w plac ó wce medycznej zakażą się koronawirusem - zwlekali z tym, by się przebadać, mimo niepokojących objaw ó w. Tak było zwłaszcza na początku pandemii, w kwietniu, maju i czerwcu ub.r., kiedy - jak m ó wił w rozmowie z DGP dr n. med. Janusz Meder, onkolog z Narodowego Instytutu Onkologii, prezes stowarzyszenia Polska Unia Onkologii - wyraźnie zmalała liczba nowych chorych, kt ó rzy zgłaszają się do szpitali onkologicznych. Wystawiono w ó wczas nawet o 40 proc. mniej, niż w poprzednim roku, tzw. zielonych kart (DiLO) przyspieszających diagnozę i leczenie onkologiczne. Według danych Polskiego Towarzystwa Chirurg ó w Onkologicznych w tym samym czasie spadła też liczba wykonywanych zabieg ó w operacyjnych - r ó wnież o 40 proc.
Oczywiście obawy chorych przed zakażeniem nie były jedynym powodem tego spadku - chorował personel medyczny, z powodu kwarantanny zamykano oddziały i placówki. Trzecia fala pandemii, która przewala się przez świat i Polskę, jeszcze bardziej pogorszyła sytuację pacjentów onkologicznych. Szpitale zajmują się głównie chorymi covidowymi, przesuwane są zabiegi onkologiczne i podawanie chemii.
Według raportów Fundacji Alivia pomagającej osobom cierpiącym na nowotwory, w zeszłym roku co trzeci chory miał odwoływane świadczenia. Nie ma jeszcze wiarygodnych danych za pierwsze miesiące tego roku, ale wszystko wskazuje na to, że jest gorzej, nie lepiej - kolejki rosną, pacjenci nie są diagnozowani ani leczeni. A kiedy już, jakimś cudem, trafiają do szpitali, to w ciężkim stanie, niedającym dobrych rokowań.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.