Zniewolony umysł ekonomisty
Jeżeli zakładasz, że ekonomista z tytułem zawodowym albo naukowym renomowanej uczelni będzie miał obiektywny i wolny umysł, kierujący się wyłącznie merytoryczną racją, to oczywiście jesteś w potężnym błędzie. Oj, potężnym.
Pamiętacie pracującego na Wyspach Brytyjskich ekonomistę Ha Joon Changa? Mniej więcej dekadę temu zachwycałem się w tym miejscu jego pochwałą pluralizmu w nauczaniu i stosowaniu ekonomii. Książki Koreańczyka na ten temat wyszły nawet po polsku. Jeśli nie znacie, to sprawdźcie sobie „23 rzeczy, których nie mówią ci o kapitalizmie” albo „Ekonomię. Instrukcję obsługi”. Naprawdę warto.
Ten sam Ha Joon Chang wrócił ostatnio z bardzo ciekawym badaniem – przeprowadzonym do spółki z Mohsenem Javdanim z kanadyjskiego Uniwersytetu Simona Frasera – pod intrygującym tytułem „O taśmowej produkcji ekonomicznych umysłów”. Autorzy dowodzą w nim tego, że topowe uczelnie produkują ekonomistów o umysłach zniewolonych i perfekcyjnie dopasowanych do oczekiwań współczesnego głównego nurtu zachodniej akademii. Z odwagą intelektualną i wolnomyślicielstwem mają wytwory takiej edukacji tyle wspólnego, ile ja z mongolskim śpiewem gardłowym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.