Dziennik Gazeta Prawana logo

Pora dokręcić śrubę rajom podatkowym w Europie

Gibraltar i inne mikroorganizmy quasi państwowe w Europie są miejscem, gdzie przedsiębiorcy przenoszą się z kapitałem z nielegalnych źródeł dochodu
Na Gibraltarze jest zarejestrowanych 6191 firm przy populacji 38 tys. osób. Oznacza to, że na sześciu ludzi przypada jedna firma. Efekt przedsiębiorczości mieszkańców „Skały”? Skądże.Shutterstock
6 minut temu

Otwarcie granicy między Hiszpanią a Gibraltarem w połowie lipca powinno rozpocząć dyskusję na temat minirajów podatkowych w Europie. Luksemburg, Wyspa Man, Wyspa Guernsey, Cypr, Malta, Liechtenstein, Gibraltar, Andora i San Marino łącznie mają terytorium mniejsze niż województwo podkarpackie. Równocześnie odpowiadają aż za ok. 15 proc. nadużyć podatkowych na świecie.

Skoro tego lata na granicy Gibraltaru z Hiszpanią zniesiono fizyczne bariery, warto zastanowić się szerzej nad rolą tego rodzaju parapaństwowych mikroorganizmów położonych w Europie. Często są one bowiem enklawami dobrobytu czerpiącymi korzyści z luk powstałych w wyniku niepełnego stosowania na ich terytorium prawa europejskiego. Na Gibraltarze jest zarejestrowanych 6191 firm, podczas gdy jego populacja wynosi zaledwie 38 tys. osób. Oznacza to, że teoretycznie na sześciu mieszkańców „Skały” przypada jedna zarejestrowana firma. Podobnie sytuacja wygląda w Monako (11 tys. podmiotów na 38,9 tys. mieszkańców), na Malcie (75 tys./588 tys.), w Andorze (12 tys./89 tys.), w Liechtensteinie (20 tys./41 tys.), na Cyprze (198 tys./983 tys.) i w San Marino (5 tys./34 tys.).

Pozostało 79% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.