Gibraltar jako poligon dla odwrócenia brexitu
17 lipca UE otworzyła granicę z Gibraltarem. Wiele wskazuje na to, że jest to eksperyment mający przekonać Brytyjczyków na łono UE.
Wielu Hiszpanów twierdzi, że Gibraltar to ostatnia kolonia w Europie. Terytorium o powierzchni mniejszej niż powierzchnia podwarszawskich miasteczek, które na mocy traktatu utrechckiego z 1713 r. stało się częścią Wielkiej Brytanii, jest solą w oku hiszpańskich nacjonalistów. Dyskusja na temat statusu tego terytorium podczas negocjacji brexitowych była jednym z paliw wyborczych partii Vox, która w 2018 r. weszła z drzwiami do wielkiej polityki. Gibraltar jest też potrzebny Andaluzyjczykom, ale nie jako fragment Hiszpanii. Codziennie ok. 15 tys. mieszkańców tego regionu przekracza granicę, by pracować na terenie tzw. Skały. 41-tysięczna populacja „Skały” cieszy się PKB per capita rzędu 100 tys. dolarów. Dla Andaluzji to tylko 25 tys. dolarów, nic więc dziwnego, że Hiszpanie szukają szczęścia w roli kelnerów, przewodników wycieczek i pracowników branży hazardu online na terenie Gibraltaru.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.