Rok wyborczy, więc deficyt nie spada. Niespodzianka?
2027 to rok wyborczy. Przygotowanie projektu budżetu, w którym ekonomiści i ci, którzy mają kupować nasze obligacje, liczą na dyscyplinę w wydatkach państwa, a wyborcy – na to, że państwo będzie im mniej zabierać, a więcej dawać, było więc szczególnie trudne. Każda ze stron dostaje dobre i złe wiadomości.
Nie znamy jeszcze oficjalnego projektu budżetu. Na razie wiemy to, co zechciał zdradzić minister finansów Andrzej Domański i co znalazło się w komunikacie po piątkowym posiedzeniu Rady Ministrów, na którym przyjęty został projekt ustawy budżetowej na 2027 rok. Ale i to pozwala już na pierwsze wnioski.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.