Rząd wygrywa podatkową licytację, ale pewnie nie przekona prezydenta
Zaproponowane przez rząd zmiany podatkowe są dużo mniej populistyczne i bardziej odpowiedzialne niż pomysły opozycji. Ale projekt i tak prawdopodobnie zostanie zawetowany przez Karola Nawrockiego - pisze Piotr Wójcik.
Do wyborów parlamentarnych został już tylko nieco ponad rok, więc powoli zaczyna się wyścig na obietnice i próby ugłaskania wyborców. Prawica wytyka KO niespełnioną zapowiedź podniesienia kwoty wolnej do 60 tys. zł. Konfederacja nie uniknęła przy tym kompromitacji – autorzy złożonego w listopadzie 2023 r. projektu pomylili kwotę wolną z kwotą zmniejszającą podatek, w wyniku czego ta pierwsza wynosiłaby aż pół miliona złotych. Z kolei słaniająca się na nogach Polska 2050 postanowiła powalczyć o klasę średnią i zażądała podniesienia drugiego PIT do 140 tys. zł. Oficjalny kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek dorzucił swój postulat: obniżenie VAT na paliwa.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.