Polityka bardzo personalna. Tusk i ludzie do zadań specjalnych
Donald Tusk coraz chętniej inwestuje własny polityczny kapitał w konkretnych ludzi. Premier daje im kredyt zaufania, wolną rękę albo osobisty certyfikat fachowości. Ta metoda pozwala mu działać szybciej przy prezydencie blokującym część reform oraz w wielopartyjnej koalicji. Ale ma także swoją cenę: zaufanie zastępuje weryfikację i uzasadnia czynienie wyjątków od reguł.
Barbara Mróz-Gorgoń miała być jedną z tych osób, którym premier może po prostu powierzyć rozwiązanie problemu. Nazwał ją „najwybitniejszą w Polsce specjalistką od kształtowania marki” i powierzył jej zadanie, z którym inne instytucje państwa sobie nie poradziły: zebranie rozproszonych po resortach pieniędzy oraz działań promocyjnych w jeden system.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.