Trzeba uporządkować najem, a nie walczyć z turystami
Najem krótkoterminowy jest tańszy niż hotel i pozwala wielu osobom wyjechać na wakacje w rozsądnej cenie. Problem zaczyna się wtedy, gdy mieszkanie zamienia się w całoroczny „hotel” kosztem sąsiadów. Dlatego potrzebne są jasne zasady, które pogodzą interes turystów, właścicieli mieszkań i lokatorów.
Czy jest choć jedna osoba, która nigdy nie korzystała z najmu krótkoterminowego? Trudno w to uwierzyć. Dla wielu osób to prosty i tani sposób na wakacyjny wyjazd. Nawet wśród krytyków z pewnością znajdą się tacy, którzy sami z niego korzystają. Choć niechętnie się do tego przyznają. To jednak nie oznacza, że najmu krótkoterminowego nie trzeba uregulować – przeciwnie, przepisy są potrzebne. Trzeba tylko znaleźć złoty środek: ustalić jasne zasady, które pozwolą turystom wynajmować mieszkania na wakacje, ale jednocześnie ochronią mieszkańców bloków, w których znajdują się takie lokale, przed całorocznym hałasem i uciążliwościami związanymi z ciągłą rotacją gości za ścianą. Przy okazji uporządkowany rynek ograniczy szarą strefę, a samorządy zyskają dodatkowe wpływy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.