Wniosek do Trybunału w trosce o kierowców
Prezydent Karol Nawrocki skierował ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych do Trybunału Konstytucyjnego. W uzasadnieniu powołuje się nie tylko na argumenty proceduralne, lecz także ekonomiczne. Problem w tym, że część z nich trudno pogodzić z podstawowymi zasadami rachunku ekonomicznego.
Ustawa wprowadzająca podatek od nadzwyczajnych zysków branży paliwowej po skoku cen surowców wywołanym wojną na Bliskim Wschodzie miała szanse pół na pół. Po jednej stronie było elementarne poczucie sprawiedliwości, że nielicznym spółkom odnoszącym niespodziewane korzyści z sytuacji geopolitycznej kosztem milionów konsumentów i setek tysięcy firm należy te korzyści ograniczyć. Po drugiej stronie była nieskrywana chęć Karola Nawrockiego do sypania piachu w rządowe tryby, której pomagał koślawy tryb uchwalenia ustawy. Wygrała druga opcja i prezydent, zamiast podpisać ustawę, skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Da się znaleźć armię prawników, która będzie dowodzić, że prezydent ma 100 procent racji. I drugą, która będzie stała murem za rządem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.