Sojusz jednostronny? Polska chce gwarancji od USA, ale bez wzajemności
Oczekujemy od Stanów Zjednoczonych gwarancji bezpieczeństwa, ale coraz rzadziej zadajemy sobie pytanie, co Polska i Europa wnosi do tego układu. Problemem nie jest tylko Donald Trump, bo po zakończeniu jego prezydentury pytanie pozostanie takie samo: czy sojusz może działać wyłącznie w jedną stronę?
Jakiś czas temu przybyły do mnie w celu dokonania naprawy sympatyczny hydraulik, dokręcając jakąś śrubę, postanowił nawiązać ze mną komunikację na tematy ogólne i zadał mi bezpośrednie pytanie: „co sądzę o tym idiocie Trumpie?” Zorientowałem się wówczas, że antyamerykańska postawa ubrana w postać natrząsania się z „szaleństw Trumpa”, jaką do tej pory obserwowałem w elitach, trafiła pod strzechy. Wspomnienie o hydrauliku powróciło, gdy przeczytałem komentarze pod wpisem znanego dziennikarza dzielącego się informacją, że amerykański prezydent wykręcił rękę swoim ludziom w Pentagonie i nakazał przywrócenie do Polski tej brygady, która miała od nas wyjechać. Komentujący skoncentrowali się na tym, że w Białym Domu zasiada „świr” i do rozmów z nim należałoby delegować psychiatrę. Dość podobną diagnozę sytuacji usłyszałem podczas towarzyskiej rozmowy, gdy mój interlokutor grzmiał, że on sobie nie życzy, by Amerykanie zajmowali się Europą, powinni zająć się sobą, bo u nich jest bieda i niech posprzątają u siebie zamiast nam mówić, co mamy robić.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.