Pełna jawność wydatków fundacji. Kto i jak oceni zasadność decyzji Cancer Fighters? [OPINIA]
Rekordowa zbiórka streamera Łatwogang — blisko 283 mln zł dla Fundacji Cancer Fighters — dopiero otwiera najtrudniejszy etap: legalnie i efektywnie wydać środki pod presją opinii publicznej. Organizacja będzie musiała w krótkim czasie zbudować skalowalne procedury weryfikacji wniosków, podejmowania decyzji, realizacji przelewów i rozliczeń, aby uniknąć zarzutów o niegospodarność i chaos operacyjny.
Cała Polska w weekend żyła zbiórką środków na dzieci chore na raka, którą zorganizował jeszcze tydzień temu mało znany streamer Łatwogang. Gdy kończę ten tekst, zbiórka zbliża się do oszałamiającej kwoty 283 mln zł. Tym samym akcja pobiła rekord Guinnessa jako największy charytatywny stream na świecie. Po zakończonym maratonie wszyscy zaczęli gratulować i podsumowywać, jakby wszystko, co najważniejsze, już się wydarzyło. Tymczasem nie mniej ciekawy proces dopiero przed nami.
Fundacja Cancer Fighters dostała potężny zastrzyk finansowy. Z jednej strony to wielki sukces, a z drugiej – wielkie zobowiązanie. Bezprecedensowa skala zainteresowania akcją z pewnością przełoży się też na zainteresowanie sposobem wydatkowania, a to, wbrew powszechnej intuicji, wcale nie jest łatwa sprawa. Przy tej skali wydatków ich efektywność wymaga zbudowania bardzo sprawnego mechanizmu, który weryfikowałby potrzeby zgłaszających, decydował o wydatkach, przelewał, rozliczał je itd.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.