Olejnik: Bezpieczeństwo to nie list do św. Mikołaja, czyli czego nas uczy Szwajcaria
Polska wciąż nie zaktualizowała strategii bezpieczeństwa państwa. A może to lepiej? Sytuacja w 2025 r. ewoluowała tak szybko, że warto jej fragmenty lub całość napisać od początku. Praktyczne wnioski dla Polski płyną choćby z opublikowanego właśnie projektu szwajcarskiej strategii polityki bezpieczeństwa – pisze Łukasz Olejnik, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa.
Dokument podkreśla rzecz ewidentną: znaczne pogorszenie środowiska bezpieczeństwa i trwałą zmianę reguł gry, w której zagrożenia zewnętrzne, wewnętrzne i transnarodowe występują jednocześnie, wzajemnie się wzmacniają i narastają szybciej niż klasyczne cykle decyzyjne. W praktyce oznacza to odejście od myślenia sektorowego i budowę jednego podejścia dla całego państwa, łączącego instrumenty cywilne i wojskowe, politykę zagraniczną i wewnętrzną, narzędzia gospodarcze, technologiczne i informacyjne.
Sytuacja Szwajcarii jest odmienna od polskiej. To kraj neutralny, otoczony państwami UE i NATO, z silnymi tradycjami federalnymi wymuszającymi decentralizację. Podkreśla się tam nacisk na współpracę z państwami europejskimi. Także dlatego, że USA zmniejszają zaangażowanie w Europie i kończy się możliwość polegania na nich w takiej formie, jak dotychczas. Symptomatyczna jest grudniowa strategia bezpieczeństwa USA, która zmroziła niektóre środowiska w Europie. Może to dobrze, bo po co żyć złudzeniami?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.