Czy polska kopalnia może upaść? [KOMENTARZ]
Kopalnia stoi przed widmem upadłości nie od dzisiaj, ale ten protest jest wyjątkowy, bo stanowi test odpowiedzialności dla polityków - pisze Anita Dmitruczuk, redaktorka DGP.
Kilkudziesięciu górników IV zmiany z kopalni Silesia nie wyjechało na powierzchnię, zaczynając w ten sposób protest przeciwko planowanym zwolnieniom. Nie pierwszy raz, bowiem właśnie w taki sposób górnicy zaczęli walkę o utrzymanie kopalni niemal dwie dekady temu, co zakończyło się ich sukcesem. W 2007 r. Kompania Węglowa oceniła, że wydobycie jest nierentowne, jednak znalazł się wówczas czeski inwestor, kopalnia została sprywatyzowana, a górnicy zrezygnowali z części przywilejów. Dekadę później i prywatny właściciel doszedł do podobnego wniosku co Kompania Węglowa, znalazł się jednak kolejny, tym razem polski. Wniosek po kilku latach? O dziwo, podobny: wydobycie jest nierentowne, przynajmniej na zasadach rynkowych. Silesia została poddana postępowaniu sanacyjnemu (wniosek o jego umorzenie trafił niedawno do sądu), a górnicy protestują, żądając wypłaty zaległego barbórkowego, poprawy warunków pracy oraz równego traktowania kopalni. Równego, czyli równie uprzywilejowanego.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.