Niewiarygodnie miły bank
Bank przysłał do mnie list. Bardzo miły, by nie powiedzieć: ciepły. A rzecz dotyczyła awarii w systemie rozliczania kart kredytowych, oczywiście niezależnej od mojego banku. Efektem awarii było błędne zaksięgowanie transakcji na karcie z dnia X także w dniu Y, który nastąpił półtora miesiąca później. Oczywiście "bank niezwłocznie wycofał wszystkie błędnie zaksięgowane transakcje". I jeszcze przeprosiny "za zaistniałą sytuację". Naprawdę miło.
Mniej miło zrobiło się, kiedy zacząłem przyglądać się datom wymienionym w liście. Otóż awaria i błędne księgowanie nastąpiło 16 listopada. Wyprodukowanie listu i wysłanie go do mojej skromnej osoby zajęło jednemu z największych w Polsce banków blisko miesiąc. Swoje dołożyła poczta (bank nie trudził się, by wysłać pismo priorytetem bądź listem poleconym). Tak że o całej sprawie dowiedziałem się tuż przed świętami.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.