Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Dziura w całym i nieoczekiwana zmiana miejsc

22 października 2025
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

P rawnicza błędologia, malkontenckie szukanie dziury w całym: co jest perwersją, niechcianym skutkiem ubocznym działania prawa – wydawały mi się zawsze ciekawsze niż analizy tekstu prowadzące do drobiazgowych wniosków, jak być powinno.

Weźmy podział władz. Mimo założenia (w preambule konstytucji) harmonii współdziałania, każda z nich ciągnie do siebie. To jednak normalna, systemowa oczywistość podziału władzy. Mniej dostrzegalne są natomiast mankamenty podziału wynikające z rozproszonej struktury trzeciej z władz i jej cnoty, skądinąd fundamentalnej: niezawisłości sędziów i niezależności sądów.

Wymiar sprawiedliwości – jako taki – jest bezwładny. Trudno więc w nim o jednoczesne zgranie wszystkich zegarków. Już zwykłe zmiany prawa muszą nie tylko dotrzeć do wszystkich sędziów, lecz także być przez nich zinternalizowane. To w rozproszonej strukturze sądowej wymaga czasu. A co dopiero bardziej wymagające koncepty: europeizacja, transformacja, konstytucjonalizacja systemu prawa, prawa człowieka i ich wpływ na wykładnię. One o tyle tylko przyjmą się w praktyce – i co ważniejsze – będą dostrzeżone przez szerszą publiczność, o ile nadąży za nimi mentalnie najpowolniejsze ogniwo wymiaru sprawiedliwości: sąd I instancji na najdalszej prowincji. Współczesna publiczność zaś szybko chce wystawiać rachunki już za samo bycie trzecią władzą. Tymczasem – gdy chodzi o zestrajanie orzecznictwa klasycznymi środkami – trudno tu liczyć nawet na pomoc Sądu Najwyższego, a to z uwagi na dzisiejszą jego abdykację w tej mierze.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.