Pasiak łowicki, czyli antyrodzinna polityka
Znamienne, iż w DGP pojawił się głos troski o kondycję demograficzną Polski.
A jednocześnie w Gazecie Wyborczej - głos o emeryturach, który skwitował skutki kryzysu demograficznego, prognozując uwiąd systemu emerytalnego pod koniec 2030 r. i związaną z tym katastrofę budżetową (100 mld zł). Te głosy powinna spajać klamra wczorajszych i dzisiejszych budżetów. Niestety, przypomina ona raczej pasiak łowicki, który szyje się z tego, co się ma. Ale czy da się coś zrobić, jeśli nic nie można zrobić? Czy zasiłki rodzinne muszą omijać miliony dzieci żyjących w ubóstwie bądź na jego pograniczu? Czy się da usunąć z budżetów toksyny falowania pokoleniowego?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.