Lokata lepsza od przewalutowania
Ci, którzy po ubiegłorocznym pikowaniu złotego zdecydowali się na przewalutowanie kredytów z franków na złote, muszą teraz być na siebie źli. Strach - jak zawsze zły doradca - oraz niektórzy bankowcy - którzy, gdy działają w swoim interesie, też nie udzielają dobrych rad - skłonili ich do tego, aby po prostu płacili więcej.
Znacznie lepszym rozwiązaniem - i z punktu widzenia banków, i klientów - byłoby rekomendowanie posiadaczom kredytów walutowych, aby zaczęli tworzyć sobie poduszkę bezpieczeństwa, która ułatwiłaby im przetrwanie wahań kursu złotego w przyszłości. Wystarczyłoby, aby po okresie największego osłabienia złotego, gdy raty zaczęły spadać, klienci zaczęli zaoszczędzone w ten sposób środki odkładać na lokacie. Od lutego, gdy złoty był najsłabszy, w ten sposób można by zebrać co najmniej kilkaset złotych.
Na szczęście na tworzenie takiej poduszki nie jest za późno. Z prognoz wynika, że raty pożyczek we frankach będą jeszcze niskie przez prawie rok. Tyle czasu wystarczy, aby odłożyć dostatecznie dużo pieniędzy, by następny spadek złotego przeżyć bez stresu.
@RY1@i02/2009/242/i02.2009.242.166.002b.001.jpg@RY2@
Marek Siudaj
Marek Siudaj
marek.siudaj@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu