Dziennik Gazeta Prawana logo

Doktryna jakości, czyli jak można się wybić na światową gospodarczą potęgę

29 czerwca 2018

Dobrej lub złej jakości może być telewizor, samochód, pączek, a także dobrej lub złej jakości może być obsługa klienta w restauracji, banku lub szpitalu. Wszyscy w zasadzie zgadzamy się co do tego, że jakość powinna być dobra, nie zawsze jednak do końca wiemy, jak tę jakość oceniać, czym ją mierzyć oraz jak zapewnić jej osiągnięcie.

Od wielu lat na światowych listach najbardziej niezawodnych samochodów czołowe miejsca zajmują samochody japońskie. Japońskie aparaty fotograficzne, kalkulatory i telewizory skutecznie wypierają z rynku inne produkty. Określenie "wyrób japoński" stanowi symbol wysokiej jakości.

Mało kto dziś pamięta, że na początku lat 50. ubiegłego wieku wszystko, co japońskie - poza jedwabiem i porcelaną - uznawane było za tandetę. Japończycy nie śmieli marzyć o wejściu na rynki amerykańskie i europejskie. Co zatem tak radykalnie zmieniło Japonię z kraju trzeciego świata w kraj, którego przemysł szanują dziś największe potęgi gospodarcze?

Na początku lat 50. zawitał do Japonii amerykański specjalista od zagadnień zarządzania Edwards Deming. Głosił on poglądy, które w Stanach Zjednoczonych - kraju niemającym wtedy praktycznie żadnej konkurencji na rynkach własnych i obcych - nie spotkały się z zainteresowaniem. Japończycy od razu jednak docenili wielkość idei Deminga i rozpoczęli wprowadzanie jego metod w życie.

Na czym polega ta metoda, która przekształciła Japonię z kraju zacofanego gospodarczo w lidera światowej gospodarki i która od 20 już lat rozwija się na kontynencie amerykańskim i europejskim? Sprowadza się ona do trzech podstawowych zasad, które nazwiemy tu doktryną jakości.

Po pierwsze - zasada doskonalenia. W proces utrzymania i poprawy jakości są włączeni wszyscy pracownicy firmy, a nie jedynie "specjaliści od jakości". Praca nad jakością dotyczy wszystkiego, co robimy i jak robimy, a więc nie tylko jakości wyrobów i usług, lecz także jakości surowców, półproduktów, organizacji i warunków pracy, oraz jakości samych pracowników, tj. ich poziomu wiedzy zawodowej.

Po drugie - zasada jedności zespołu. Praca nad jakością dotyczy również stosunków pomiędzy pracownikami, zespołami, wydziałami w firmie. Eliminujemy współzawodnictwo, gdzie zawsze ktoś jest gorszy, bo ktoś inny jest lepszy i zastępujemy je współpracą, gdzie nie ma gorszych i lepszych i gdzie wszyscy wspólnie działają na rzecz jakości.

I po trzecie - zasada racjonalności. Konieczna jest też umiejętność "systemowego" spojrzenia na problem, tj. z szerszej perspektywy, biorącej pod uwagę ogólne uwarunkowania, jakie powodują wprowadzanie wad do produktów i procesów.

Oczywiście dla pełnego wdrożenia tych zasad jest potrzebna znajomość wielu technik dotyczących różnych aspektów jakości, a także gotowość do działania na rzecz jakości i wiara w skuteczność tego działania ze strony wszystkich pracowników.

@RY1@i02/2009/241/i02.2009.241.130.002b.101.jpg@RY2@

Andrzej Jacek Blikle

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.