Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Średnio polska firma ma do zapłacenia 40 podatków, które pochłaniają ponad 42 proc. jej zysków

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

FELIETON

"Ustanowiliśmy konstytucję, która daje nadzieję na to, że będzie trwała, ale na tym świecie o niczym nie można powiedzieć, że jest pewne, poza śmiercią i podatkami" - tak (w luźnym tłumaczeniu) pisał w jednym ze swoich listów Benjamin Franklin. Obserwując to, co dzieje się ostatnio w Polsce, można śmiało stwierdzić - Franklin miał rację.

Polska konstytucja to nic pewnego, o czym chce nas przekonać premier Donald Tusk, domagając się zmian w ustawie zasadniczej, które uniezależniałyby rząd i parlament od kaprysów prezydenta.

Z kolei o tym, że podatki są pewne jak śmierć (chociaż inny autor stwierdził, że porównywanie podatków do śmierci nie jest właściwe, bo śmierć podlega opodatkowaniu, ale nigdy odwrotnie), przypomniał opublikowany przez Bank Światowy i PricewaterhouseCoopers raport "Paying Taxes 2010".

Porównuje on przyjazność podatkową dla przedsiębiorców w 181 krajach świata. Polska od wielu lat zajmuje w tym znanym rankingu pozycję na końcu stawki. Niestety, w najnowszej edycji rankingu niewiele się zmieniło. Biorąc pod uwagę łatwość płacenia podatków przez biznes, Polska jest jednym z najgorszych krajów nie tylko w Unii Europejskiej, ale na całym świecie. Bo jak inaczej nazwać 151. miejsce na 183 kraje? Co gorsza, ciągle spadamy w rankingu - w poprzedniej edycji zajmowaliśmy jeszcze 142. miejsce.

Średnio polska firma ma do zapłacenia 40 podatków, które pochłaniają ponad 42 proc. jej zysków. To może nie najwyższy wynik - są kraje, gdzie trzeba płacić więcej, ale na spełnienie wszystkich obowiązków podatkowych polski przedsiębiorca potrzebuje 395 godzin rocznie.

Warto wspomnieć, że w tym roku Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację odniosło się do ubiegłorocznej edycji rankingu, w którym Polska zajęła 142. pozycję. Resort finansów argumentował - po części zresztą słusznie - że trudno porównywać Polskę z takimi krajami, jak np. Katar, który wydatki publiczne finansuje z wydobycia surowców, albo z rajami podatkowymi, które stosują nieuczciwą konkurencję podatkową. Zarzuty dotyczyły także metodologii, która nie uwzględnia stopnia rozwoju gospodarczego i wrzuca do jednego worka 181 krajów, nie uwzględniając ich specyfiki. W rzeczywistości polski system podatkowy jest dużo bardziej przyjazny, niż sugeruje ranking "Paying Taxes".

Pal sześć, załóżmy, że polski fiskus - jak uważa resort finansów - uśmiecha się do przedsiębiorców znacznie szerzej, niż wynika to z międzynarodowych rankingów. Szkoda tylko, że skoro jest tak dobrze, nie zadbano do tej pory o to, aby wpływy z tego systemu były wydawane jak najbardziej efektywnie. Tutaj kłania się oczywiście reforma finansów publicznych. Jej brak, który powoduje, że budżet znowu pęka w szwach, znacznie trudniej będzie Ministerstwu Finansów uzasadnić "niewłaściwą metodologią".

@RY1@i02/2009/236/i02.2009.236.130.002b.001.jpg@RY2@

Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej

Andrzej Arendarski

prezes Krajowej Izby Gospodarczej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.