Spłaćmy dług policji
Źle, gdy na ulicę wychodzą policjanci, by protestować przeciw własnemu państwu. Jeszcze gorzej, gdy państwo ich do tego zmusza. Czy naprawdę z budżetem jest tak źle, że nie stać ministra finansów na przekazanie 127 mln zł, nawet nie tyle policjantom, ile ich rodzinom? Chyba nie, skoro wszyscy dokoła uspokajają, a premier z tymże ministrem grzeją się w blasku fleszy, świętując coraz wyższy wzrost PKB. Dlaczego więc nie spłacić długu wobec policjantów? To nie są związkowcy domagający się Bóg wie jakich przywilejów. Wychodzą na ulice nie dlatego, że nie stać ich na zagraniczne wakacje. Upominają się, w jedyny dopuszczalny prawem sposób, o wypłatę skromnych dodatków. I tak przynoszą do domu małe pieniądze, przez co często muszą pewnie znosić żale rodzin, że harują niemal pro publico bono. W pracy zamiast uznania czeka ich raczej HWDP na murach i ironiczne uśmieszki patrzących na zdezelowany sprzęt zatrzymanych.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.