Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Nie panikujmy!

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Kiedy czytam doniesienia o panice wywołanej epidemią świńskiej grypy na Ukrainie, przypominam sobie moje własne chwile paniki związane z tym tematem. Kilka miesięcy temu, latem, odebrałam telefon od organizatorów obozu językowego w Londynie, na którym uczyła się moja nastoletnia córka. Dzwonili, by poinformować, że kilkanaścioro z ponad setki dzieci (w tym najbliższa koleżanka córki) choruje na świńską grypę. Ale - zapewniali - sytuacja jest opanowana. Matczyny instynkt kazał mi nie wierzyć w te zapewnienia i jak najszybciej zabrać córkę do Polski. Na szczęście ona sama zaprotestowała, oświadczając, że prędzej przykuje się do kaloryfera, niż pozwoli zabrać z obozu. Dlaczego na szczęście? Bo błyskawicznie okazało się, że chore dzieci (odseparowane oczywiście od zdrowych) jedno po drugim wracają do zdrowia, leczone zwykłą aspiryną i tamiflu. Nowych zachorowań nie było, bo pozostali obozowicze szybko nauczyli się, że mają myć ręce trochę częściej niż zwykle.

Dlatego dzisiaj czytam doniesienia z Ukrainy z całkowitym spokojem. I wiem, że rację mają ci, którzy apelują, by nie panikować, bo ani ta grypa nie jest taka zabójcza, ani zagrożenie takie wielkie, jak niektórzy próbują nam wmówić.

A że z podejrzeniem grypy trzeba natychmiast iść do lekarza? O tym, jestem pewna, wszyscy doskonale wiedzą.

@RY1@i02/2009/214/i02.2009.214.000.002b.101.jpg@RY2@

Renata Kim

Renata Kim

renata.kim@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.