Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Marzenia o e-biznesie

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Polacy tłumnie ruszyli po unijne dotacje na założenie własnego internetowego biznesu. Chcąc zwiększyć swoje szanse na pieniądze z UE, gotowi byli stać w kolejkach przed lokalnymi urzędami przyjmującymi wnioski. A 20-letni chłopcy marzący o karierze e-biznesmenów nauczyli się nawet od swoich wychowanych w czasach PRL-u rodziców, jak zakłada się społeczne listy kolejkowe.

Wszyscy oni uwierzyli, że firma w internecie to prosta droga do sukcesu. Problem jednak w tym, że niekoniecznie, co pokazuje historia e-biznesów. W sieci było przecież mnóstwo wyszukiwarek, ale dopiero twórcy Google stworzyli nową jakość, którą pokochały miliony użytkowników. I tylko oni zarobili prawdziwe pieniądze. Także w Polsce portali społecznościowych było bez liku, ale internauci pokochali dopiero Naszą-klasę, dając zarobić miliony jej twórcom. A ci, którzy próbowali później skopiować ich pomysł, szybko dowiedzieli się, że to wcale nie takie proste.

Wniosek jest jeden: aby internetowa firma odniosła sukces, potrzebny jest nie tylko dobry pomysł, ale także wyczucie czasu, potrzeb klientów i nawet zwykły łut szczęścia. A potem codzienna mozolna praca. Bo internet nie jest kurą przynoszącą złote jaja, a firmy w nim zakładane niczym się nie różnią od działających w realu. Mam nadzieję, że pamiętają o tym wszyscy ci, którzy dla marzenia o własnym e-biznesie gotowi byli stać w deszczu i chłodzie kilka dni.

@RY1@i02/2009/210/i02.2009.210.000.002c.001.jpg@RY2@

Renata Kim

Renata Kim

renata.kim@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.