Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Odbierzmy bankierom - czyli europopulizm

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Pomysł z którym państwa Unii Europejskiej pojadą na szczyt G20 - ograniczenia wynagrodzeń bankierów - chyba skądś znamy. U nas też mamy "kominówkę" i mamy jej nie najlepsze skutki. Dla porządku tylko przypomnę, że "kominówka" na stanowiska szefów wielkich firm często promuje menedżerów nie najwyższych lotów i - co więcej - ograniczenie ich zarobków jest w dużej mierze fikcją. Zawsze można trafić chociażby do jakiejś rady nadzorczej i tam sobie dorobić całkiem przyzwoite pieniądze. Nie wierzę, żeby spętani europejską kominówką finansiści nie otworzyli sobie podobnych możliwości.

Jednak główną wadą tego pomysłu jest jego populizm. Tak, jasno wskazujemy światu, że winowajcami kryzysu byli bankierzy i ich horrendalne zarobki oraz wysokie bonusy. Problem w tym, że choć tutaj także dochodziło do patologii, taka diagnoza nie jest prawdziwa. W dodatku wprowadzenie limitów zarobków jest głęboką ingerencją w funkcjonowanie firm. O ile jeszcze daje się obronić w przypadku korzystania przez nie z publicznej pomocy, o tyle w przypadku instytucji zdrowych, całkowicie prywatnych - już nie. Od ustalania zasad funkcjonowania firm są ich właściciele, a nie rządy. Europejscy politycy - z francuskimi pomysłodawcami na czele - pozostaną pewnie jednak głusi na tego rodzaju argumenty. Na pomyśle ograniczenia kasy bankierom można przecież zbić całkiem niezły kapitał. I to bynajmniej nie ekonomiczny.

@RY1@i02/2009/183/i02.2009.183.000.002c.101.jpg@RY2@

Marcin Piasecki

Marcin Piasecki

marcin.piasecki@dziennik.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.