Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Globalna gospodarka po szczycie G20

8 kwietnia 2009
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

413f39ed-0163-4756-bee1-7cf5cad93de1-38893698.jpg

Ryszard Petru, ekonomista SGH

Po szczycie G20 nie obudziliśmy się w nowej rzeczywistości. To, co zostało ogłoszone sukcesem, było czymś w rodzaju wspólnego komunikatu, jaką drogą świat ma zmierzać. Ale wciąż daleko do ustalenia kluczowych kwestii dotyczących zakresu i szczegółowości regulacji, które miałyby wprowadzić bardziej bezpieczne i mniej kryzysogenne zasady gry.

Dziś wiemy o kryzysie znacznie więcej niż we wrześniu 2008 r. Wygląda na to, że pół roku po upadku Lehman Brothers jest zgoda co do kilku prawd, które kilka miesięcy temu oczywiste nie były. Po pierwsze, wiadomo, że nie wolno dopuścić do upadku żadnego ważnego banku - bank w kłopotach musi być ratowany przez rząd (lub rządy). Po drugie, bogatsze kraje świata, zarówno poprzez MFW, jak i bezpośrednio, muszą iść z pomocą krajom biedniejszym. Najlepszym przykładem jest nasza część świata, które jeszcze półtora miesiąca temu była spisywana na straty. Teraz MFW pomaga Ukrainie, Węgrom i Rumunii, nie wyklucza pomocy dla Łotwy i Turcji.

Po trzecie: nie ma co liczyć na ożywienie gospodarcze bez wyczyszczenia bilansów banków z toksycznych aktywów. Wciąż pozostaje pytanie, jak to zrobić i czy najnowszy plan Geithnera będzie skuteczny. Ale powszechnie uważa się, że cel działania Geithnera jest fundamentalny. Po czwarte, w przyszłości niezbędne będzie regulowanie tzw. ryzyka systemowego, czyli nie tylko badanie bezpieczeństwa poszczególnych instytucji, ale przede wszystkim całego systemu finansowego i wpływu zmian jednej instytucji na cały system finansowy.

Po piąte: trzeba będzie nadzorować instytucje parabankowe, według zasady, że to, co działa podobnie jak bank i ma istotny wpływ na system bankowy, będzie podlegać nadzorowi. Mowa tu o trzech typach instytucji finansowych, które wprowadziły najwięcej zamieszania w ostatnich latach: agencjach ratingowych, specjalnych wehikułach inwestycyjnych i tzw. hedge funds. Wnioski z ostatniego szczytu G20 są takie, że USA nie będą sprzeciwiały się zmianom w tym zakresie, ale...

Ale wymieniona lista spraw pokazuje wyłącznie kierunek działania. Kluczowe dla nowego porządku światowego będą nowe przepisy, do powstania których daleko. Nie jestem do końca pewien, że nowy świat będzie zupełnie inny niż ten sprzed 15 września 2008. W I kwartale tego roku banki (niedawno jeszcze inwestycyjne) pokazały bardzo dobre wyniki na tzw. tradingu, czyli na operacjach uważanych za bardziej ryzykowne. Jak świat światem instytucje finansowe będą poszukiwały sposobów maksymalizacji zysku. Problem z nowymi regulacjami polega na tym, żeby poszukiwania zysku nie penalizować.

Poszukiwanie zysku ma być bezpieczne systemowo i nie doprowadzać do powstawania wielkich bąbli spekulacyjnych.

Cała finezja nowego lepszego świata regulacji polegać musi na tym, aby dać finansistom możliwości poszukiwania nowych sposobów zdobywania zysków w taki sposób, aby ich ryzykowna działalność w przypadku niepowodzenia nie musiała się odbywać kosztem innych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.