Wraca myślenie o konsekwencjach wzrostu zadłużenia
Nie ma dziś bardziej zapalnego tematu niż ocena działań podjętych przez rządy i banki centralne dla zapobieżenia skutkom światowego kryzysu gospodarczego. Problem sprowadza się do tego, że kryzys przerwał trwający ponad dekadę proces narastania globalnych nierównowag. Powinno nas to cieszyć. Ale nie widać, żeby ktoś piał z zachwytu. Narastanie globalnych nierównowag miało swój wymiar realny w postaci relatywnie wysokich dynamik wzrostu gospodarczego (boom konsumpcyjny). Miało też konsekwencje dla rynku finansowego, który na nienotowaną skalę pośredniczył w przekształcaniu nadwyżkowych oszczędności zagranicznych w krajowy kredyt (boom kredytowy).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.