Spekulacja czy inwestycja
Bankowcy i różni eksperci od lat, niczym mantrę, powtarzają, że powinno się pożyczać tylko w tej walucie, w jakiej ma się dochody. Patrząc choćby na strukturę zadłużenia na cele mieszkaniowe, gdzie ponad 70 proc. kredytów hipotecznych wzięto we frankach szwajcarskich, widać że Polacy niespecjalnie brali sobie te uwagi do serca. Brali za to kredyty przede wszystkim w tej walucie, w której było dla nich taniej. I trudno się temu dziwić, choć wielu kredytobiorców wydawało się zapomnieć o czymś takim, jak ryzyko walutowe. Czy w obecnej sytuacji, gdy kurs euro/złoty bliski jest historycznych maksimów, kredyt w euro to nadal ryzykowna spekulacja czy już mająca jak najbardziej racjonalne przesłanki odważna inwestycja? Czas pokaże. Ryzyko wydaje się jednak mniejsze. Mimo przepychanek polityków, prędzej czy później Polska zapewne przystąpi do unii walutowej. I my też będziemy zarabiać w euro, a obecne kredyty złotowe i tak będą rozliczane w euro.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.