Lepiej polubić ustawę
Inwestycja utknęła z powodu protestów jej przeciwników i biurokratycznych procedur - tak najczęściej brzmi wytłumaczenie, dlaczego nie powstaje jakaś nowa droga czy linia kolejowa. Od razu wiadomo, kto jest jej wrogiem. Mało kto zastanawia się natomiast, gdzie tkwi istota problemu. A leży ona bardzo często w próbie pominięcia przy podejmowaniu decyzji o lokalizacji inwestycji opinii tych, których ona bezpośrednio lub pośrednio dotyczy. Z tego właśnie powodu nie jest budowana głośna nie tylko w Polsce obwodnica Augustowa. Zabrakło choćby próby znalezienia i zbadania rozwiązań alternatywnych.
Zmienione w połowie listopada 2008 r. prawo ekologiczne ma pozwolić unikać podobnych sytuacji. Wyznacza ono bowiem procedury postępowania w przypadku konfliktu interesów, najczęściej ekonomicznych z ekologicznymi. Można zżymać się, że spełnianie wymogów prawa to unijna biurokracja. Ich niespełnienie prowadzi jednak na ogół do jeszcze większych opóźnień, a ponadto naraża na ryzyko utraty dofinansowania z Unii. To dla każdego inwestora dość chyba jasna wskazówka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.