Listy skąpców wieszczą chude dni
Mimo zapewnień rządu, że w sprawach przyszłej perspektywy budżetowej UE wszystko jest w najlepszym porządku, listu Davida Camerona nie można bagatelizować. Choćby dlatego, że podpisali się pod nim zarówno Angela Merkel, jak i Nicolas Sarkozy. "Wnioski końcowe w sprawie budżetu przyjmowane są jednogłośnie" - zapewnia minister Mikołaj Dowgielewicz, sugerując, że płatnicy netto nie podyktują kształtu perspektywy po 2013 roku. "Ludzie listy piszą" - dorzuca komisarz Janusz Lewandowski i podkreśla, że najważniejsze jest zachowanie prawa "Komisji Europejskiej do przedstawienia swojej wizji finansów". Czas przestać owijać w bawełnę. Przyznać, że list ustawia debatę o wydatkach UE po 2013 r. I zastanowić się, co z tego wynika.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.