ZUS ratują cięcia przywilejów
Od roku nie przybywa już emerytów otrzymujących świadczenia z ZUS, mimo pogarszającej się sytuacji demograficznej. Wypłacalny jest też specjalny fundusz zasilany składkami firm, z którego wypłacane są emerytury pomostowe. To bez wątpienia zasługa rządu Tuska, który zlikwidował wydłużane przez SLD i PIS przywileje wypychające młodych ludzi na emerytury. Od 2009 roku 55-letnie kobiety, 60-letni mężczyźni czy osoby zatrudnione w niby - trudnych warunkach nie dostają już świadczeń emerytalnych.
Jak teraz te rozsądne decyzje połączyć z niefrasobliwym pomysłem zawieszania wpłat do OFE? Zlikwidowaniem jedynej pewnej rezerwy na finansowanie przyszłych emerytur dla dzisiejszych 30- i 40-latków? Jesteśmy jedynym krajem w UE, który chce na tak wielką skalę podnieść wypłacalność publicznego systemu emerytalnego. OFE nie działa idealnie. Ale może lepiej je poprawiać, niż skazywać nas wyłącznie na niepewne pieniądze z ZUS.
Przez lata byliśmy przekonywani, że mamy nowoczesny, gwarantujący bezpieczeństwo system. Co więcej powstawał w konsensusie politycznym - był wprowadzany przez "związkowy" rząd. Teraz nagle mówi się, że jest całkowicie zły. Skutkiem jego likwidacji będzie to, że rządzący nie będą już w stanie przekonać Polaków do żadnych systemowych, koniecznych, bolesnych zmian. Efekt działań rządu będzie opłakany, na przekór rozsądnym decyzjom z początku kadencji.
@RY1@i02/2010/224/i02.2010.224.000.002f.001.jpg@RY2@
Bartosz Marczuk
Bartosz Marczuk
bartosz.marczuk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu