Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Barbarzyńcy u bram zaawansowania

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Fenomen samonakręcającej się złożoności nie ogranicza się do cywilizacji starożytnych

Nie wiem, ile czasu dealerzy Lehman Brothers spędzali na czytaniu znajdującego się w posiadaniu banku egzemplarza "Schyłku i upadku Cesarstwa Rzymskiego" Edwarda Gibbona, który w ubiegły weekend został za 2375 funtów sprzedany na aukcji w Christies. Sugerowałbym jednak lekturę znacznie krótszego "Upadku społeczeństw zaawansowanych" Jospeha Taintera, która może im pomóc zrozumieć ich schyłek i upadek.

Splądrowanie Rzymu, którego 160 rocznicę obchodziliśmy w ubiegłym miesiącu, było oczywiście poprzedzone okresem barbarzyńców u bram. Fakt ten nie tłumaczy jednak, dlaczego zaawansowane społeczeństwo starożytnego Rzymu, ze swoją nowoczesną techniką wojskową padło ofiarą ludów stojących znacznie niżej w hierarchii rozwoju. Książka Diamonda łączy upadek cywilizacyjny ze wstrząsami zewnętrznymi. Tainter traktuje upadek Rzymu jako jedną z form cywilizacyjnej zapaści, którą definiuje jako zastąpienie skomplikowanych struktur społecznych i ekonomicznych prostszymi. Fenomen samonakręcającej się złożoności nie ogranicza się do cywilizacji starożytnych. Naturą biurokracji jest generowanie pracy dla innych biurokratów. C. Northcote Parkinson opisuje, jak liczba zatrudnionych w Brytyjskiej Admiralicji rosła szybciej niż liczba statków i nie przestała rosnąć nawet wtedy, gdy liczba statków zaczęła spadać.

Kim są dzisiejsi barbarzyńcy u bram? Handel papierami wartościowymi w naturalny sposób doprowadził do powstania derywatów, a stąd już tylko krok do skolateralizowanych instrumentów dłużnych. Wolumen aktywności i liczba ludzi zatrudnionych w usługach finansowych rosną szybciej niż liczba ludzi zatrudnionych przy podstawowym handlu.

Dla Taintera upadek Rzymu był przede wszystkim zjawiskiem ekonomicznym. Dla Gibbona wiązał się z upadkiem cnót obywatelskich. Tyle się zmienia, a jednak tak dużo pozostaje niezmienne.

TŁUM. TK

© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved

John Kay

The Financial Times

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.