Powódź powodzią, za wypoczynek płacić trzeba
Z takiego założenia wyszła kierowniczka pensjonatu w Szklarskiej Porębie. Pensjonatu nie byle jakiego, bo należącego do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Instytucji, która jest odpowiedzialna za niesienie pomocy dotkniętym przez powódź Polakom. Oto w takim ośrodku chciała spędzić wczasy mieszkanka Bogatyni. Na dzień przed wyjazdem przez jej miasto przeszła wielka fala. Kobieta miała dużo szczęścia, jej dom nie ucierpiał. Jednak dom, w którym mieszkała jej rodzina, został zdewastowany. W dodatku miasto praktycznie zostało odcięte od świata. Czy w takiej sytuacji można myśleć o wypoczynku? Nie dziwi więc fakt, że niedoszła wczasowiczka zwróciła się o wycofanie rezerwacji z ośrodka w Szklarskiej Porębie. Liczyła też, że w związku z tak niecodziennym zdarzeniem uda jej się odzyskać kaucję, w końcu MSWiA pomaga powodzianom. Kierowniczka ośrodka była jednak nieugięta. Oświadczyła, że wpłacone przez powodziankę pieniądze przepadają, a w dodatku musi ona zapłacić za pierwszą dobę pobytu. Pomoc pomocą, a rachunek ekonomiczny musi się zgadzać. Nawet przed zapowiedzianymi przekształceniami organizacyjno-właścicielskimi.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.