Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Globalny przeciek zwiastuje porażkę

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Ujawnienie 90 tys. stron dokumentów z archiwów Pentagonu na stronie WikiLeaks dla Polski ma znaczenie z co najmniej trzech powodów. Usprawiedliwia żołnierzy spod Nangar Khel. Dowodzi, że USA są coraz gorszym sojusznikiem. I wróży fiasko operacji. Pomińmy Nangar Khel. Wyrok wyda sąd. Skupmy się na pozostałych aspektach, równie ważnych.

Dokumentów nie odnalazł szalony bloger. Trafiły one do sieci wprost z Pentagonu. A głębokie gardło WikiLeaks w imię ujawnienia prawdy o cywilnych kosztach operacji - skądinąd słuszna motywacja - bije na oślep. Ujawnia dane oficerów, szczegóły operacji, nazwy jednostek. Czy taki sojusznik może być wiarygodny?

I kolejna sprawa. Przeciek dowodzi rozdźwięku między tym, co mówi wojsko, a tym, co mówią politycy. Tak jakby ktoś w Pentagonie chciał powiedzieć: taki jest prawdziwy obraz wojny. Tylko jeśli tak jest, na wygraną nie można liczyć. Dobrze wie o tym głównodowodzący operacją gen. David Petraeus. W podręczniku do walki z rebelią napisał, że zwiastunem klęski jest rozejście się poglądów wojska i polityków.

@RY1@i02/2010/144/i02.2010.144.000.002e.001.jpg@RY2@

Zbigniew Parafianowicz

Zbigniew Parafianowicz

zbigniew.parafianowicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.