Grecja jest za duża, żeby upaść
Wczoraj ostatecznie skończyła się grecka jazda na gapę. Do kompletnej katastrofy jeszcze nie doszło, ale to, co przeżył ekonomiczny świat, przypominało najbardziej nerwowe momenty sprzed kilkunastu miesięcy. Spore spadki na europejskich walutach, jednolicie czerwone wskaźniki na giełdach i strach, który wywołuje jakiekolwiek skojarzenie ze słowem "ryzyko".
Co się będzie działo jutro, pojutrze, za tydzień? Europa i międzynarodowe instytucje finansowe muszą odpowiedzieć na pytanie, czy Grecja nie jest zbyt duża, by upaść. Najprawdopodobniej tę odpowiedź już mają i brzmi ona: jest. Tutaj znów się włącza słowo "ryzyko", trudne nawet do oszacowania w tej chwili dla strefy euro. Pomoc dla bankruta najprawdopodobniej więc zostanie uruchomiona, ale na bardzo ostrych warunkach kończących grecki sen o tym, że jakoś to będzie.
@RY1@i02/2010/082/i02.2010.082.000.002c.001.jpg@RY2@
Marcin Piasecki
Marcin Piasecki
marcin.piasecki@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu