Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Rodem z Młynarskiego

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Ministerstwo Zdrowia znów zastanawia się nad wprowadzaniem w życie rozwiązań rodem z epoki słusznie minionej. Tym razem los padł na szkoły rodzenia.

Najwyraźniej w gmachu przy ul. Miodowej Ewa Kopacz i jej urzędnicy mają za dużo czasu. Bo tylko wtedy, jak mawiała moja babcia, człowiekowi do głowy przychodzą głupie pomysły. Rzadko kiedy pomysł urzędnika, by wprowadzać nowe regulacje, zamiast je znosić, można zakwalifikować jako niegłupi.

Jeszcze gdyby wraz z rozwojem szkół rodzenia faktycznie powstawały jakieś patologie. Rozumiem, trzeba się za nie wziąć. Ale jest wręcz przeciwnie. Więcej - w tym samym czasie w miejscach, w których patologie związane z ochroną zdrowia kwitną, nie dzieje się nic.

I w resorcie zdrowia wiele spraw wydaje się toczyć jak w scenariuszu piosenki Wojciecha Młynarskiego. "Czasem facetów, żeby mieć spokój, ktoś tam przerzuci, do jakieś sprawy, co jest na oko nie do popsucia". Refren tej piosenki zna chyba każdy. I tylko szkoda, że te kilka słów wystarczy, by podsumować przeróżne inicjatywy resortu zdrowia. Co by tu jeszcze panowie, co by tu jeszcze...

@RY1@i02/2010/060/i02.2010.060.000.002c.001.jpg@RY2@

Mikołaj Wójcik

Mikołaj Wójcik

mikolaj.wojcik@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.