Szansa Janukowycza
Wiktor Janukowycz został zaprzysiężony na prezydenta Ukrainy. Klamka zapadła, żadne protesty już tego nie zmienią. To szansa na nową politykę Polski wobec Kijowa, wolną od mitologii i co najważniejsze - skuteczną.
Nowy prezydent jest zwolennikiem pozycjonowania Ukrainy pomiędzy Zachodem i Rosją, odrzuca wstąpienie do NATO, ale patrzy z sympatią w kierunku UE. Chce też zachować podobną równowagę w sprawach wewnętrznych. Sprzeciwia się kultowi partyzantki UPA, a z drugiej strony nadaniu językowi rosyjskiemu statusu równego z ukraińskim. Przy obecnym stanie państwa ukraińskiego to jedyna rozsądna polityka. Dla Polski nie oznacza ona wcale goryczy porażki. Co nam po prozachodniej Ukrainie, skoro Zachód i tak nie będzie tolerował trawiącego ją bezhołowia?
Nadszedł czas reform instytucji, przywracania praworządności. Jeśli Janukowycz okaże się na tym polu skuteczny, zrobi więcej dla umocnienia niepodległości kraju, a w przyszłości jego integracji z UE niż Juszczenko. W interesie Polski leży wpieranie go. Teraz potrzebujemy za naszą wschodnią granicą Ukrainy sprawnej. Kiedy już taką się stanie, pomyślimy, jak ją skusić, by zechciała być prozachodnia.
@RY1@i02/2010/040/i02.2010.040.000.002c.001.jpg@RY2@
Andrzej Talaga
Andrzej Talaga
andrzej.talaga@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu