Złudne bezpieczeństwo
To trochę dziwne, że w taki sposób trzeba zachęcać do solidarności z policją. Bo jak inaczej rozumieć propozycję Ministerstwa Sprawiedliwości, by obroną konieczną była także pomoc udzielona policjantowi, gdy zostanie napadnięty? Wtedy można więcej? A gdy stajemy w obronie osoby, która nie jest sędzią czy policjantem, wolno mniej? Jeszcze dziwniej brzmią słowa uzasadniające ten pomysł: celem jest zwiększenie poczucia bezpieczeństwa policjantów. Chyba jednak nie tego oczekujemy od policji. To oni mają nam dawać poczucie bezpieczeństwa, nie odwrotnie. Z drugiej strony trudno krytykować pomysł, który zmierza do ograniczenia zuchwałości bandytów. Wiadomo, dlaczego ministerstwo występuje z taką nowelizacją. To reakcja na głośne morderstwo policjanta na warszawskiej Woli. Nikt mu wtedy nie pomógł. Ale czy zwykła gwarancja prawnego bezpieczeństwa w przypadku przyjścia z pomocą policjantowi to jakoś radykalnie zmieni? Należy wątpić. Problem jest głębszy. I polega w dużym skrócie na tym, że policja nie budzi należytego respektu. A tego nie spowodują takie zmiany w prawie. To zadanie dla samej policji. Choć przyznać należy, że pomocne w tym będą także niektóre nowe przepisy - jak ten, że za zabicie policjanta będzie bezwzględnie wymierzana kara co najmniej 25 lat pozbawienia wolności.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.