Złudne bezpieczeństwo
To trochę dziwne, że w taki sposób trzeba zachęcać do solidarności z policją. Bo jak inaczej rozumieć propozycję Ministerstwa Sprawiedliwości, by obroną konieczną była także pomoc udzielona policjantowi, gdy zostanie napadnięty? Wtedy można więcej? A gdy stajemy w obronie osoby, która nie jest sędzią czy policjantem, wolno mniej? Jeszcze dziwniej brzmią słowa uzasadniające ten pomysł: celem jest zwiększenie poczucia bezpieczeństwa policjantów. Chyba jednak nie tego oczekujemy od policji. To oni mają nam dawać poczucie bezpieczeństwa, nie odwrotnie. Z drugiej strony trudno krytykować pomysł, który zmierza do ograniczenia zuchwałości bandytów. Wiadomo, dlaczego ministerstwo występuje z taką nowelizacją. To reakcja na głośne morderstwo policjanta na warszawskiej Woli. Nikt mu wtedy nie pomógł. Ale czy zwykła gwarancja prawnego bezpieczeństwa w przypadku przyjścia z pomocą policjantowi to jakoś radykalnie zmieni? Należy wątpić. Problem jest głębszy. I polega w dużym skrócie na tym, że policja nie budzi należytego respektu. A tego nie spowodują takie zmiany w prawie. To zadanie dla samej policji. Choć przyznać należy, że pomocne w tym będą także niektóre nowe przepisy - jak ten, że za zabicie policjanta będzie bezwzględnie wymierzana kara co najmniej 25 lat pozbawienia wolności.
@RY1@i02/2010/039/i02.2010.039.000.002b.001.jpg@RY2@
Cezary Bielakowski
Cezary Bielakowski
cezary.bielakowski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu