Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Jeszcze o zabezpieczeniu emerytalnym

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Tak jak przed kolejnymi wyborami, w ramach przedwyborczego hasania podatkowego, pojawiały się różne egzotyczne koncepcje dotyczące podatków, tak teraz wdzięcznym poletkiem dla intelektualnego hasania stał się system emerytalny i jego ewentualna reforma.

Wartość merytoryczna tych rozmaitych koncepcji w większości przypadków odpowiada wartości pomysłu ustawienia plastikowej palmy na skrzyżowaniu głównych ulic w stolicy. Ponieważ jednak tamten groteskowy pomysł został zrealizowany, aż strach pomyśleć, że i groteskowe pomysły resortu pracy dotyczące tzw. reformy systemu emerytalnego mogą też zostać wdrożone w życie, rujnując do reszty obecny, trzeszczący w szwach, model.

Wzrost liczby osób w wielu emerytalnym i spadek relacji między liczbą osób pracujących, czyli wpłacających składki emerytalne, a liczbą osób otrzymujących świadczenia powinien był już dawno zapalić czerwone światło ostrzegawcze dla resortu pracy. Zamiast groteskowych pomysłów uderzających w działające już ponad dziesięć lat otwarte fundusze emerytalne, trzeba wreszcie zbudować mechanizm wyraźnie, a nie tylko symbolicznie, zachęcający obywateli do odkładania części dziś zarobionych środków na przyszłe emerytury. Jeżeli w pewnym czasie ustawodawca zdecydował o stworzeniu instytucji IKE, to teraz ten sam ustawodawca musi zadbać, aby IKE nie były półmartwymi konstrukcjami, istniejącymi głównie na papierze. Jeszcze nie jest za późno, aby poprzez wprowadzenie mechanizmu znacznej ulgi podatkowej uatrakcyjnić IKE. Dla wzmocnienia zachęt podatkowych IKE absolutnie niezbędne jest jak najszybsze zwolnienie od opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych nie tylko odsetek naliczanych na IKE, ale i kwot dochodu wpłacanych na IKE - i to niejedynie w wymiarze symbolicznym, ale nawet do kilkunastu tysięcy złotych rocznie. Inaczej nadal IKE będą miały jedynie symboliczne znaczenie, a w przyszłości następne rządy będą musiały ze środków budżetowych przeznaczać coraz większe kwoty na zasiłki dla rosnącej armii biedaków w wieku emerytalnym.

@RY1@i02/2010/016/i02.2010.016.086.002a.001.jpg@RY2@

dr Janusz Fiszer, partner w Kancelarii Prawnej White & Case i docent UW

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.