Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Gospodarka i szachy

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Już 12 lat temu komputer pokonał po raz pierwszy szachowego arcymistrza. Dosłownie za kilka lat sztuczna inteligencja przestanie być zabawką i stanie się bodźcem do rozwoju światowej gospodarki - pisze Kenneth Rogoff

Dziś, gdy gospodarka światowa wygrzebuje się z minionej dekady i wraz z rokiem 2010 wkracza w nową, warto zadać pytanie, co będzie stanowić następną siłę napędową globalnego wzrostu? Stawiam na to, że "nastoletni" okres XXI wieku będzie dekadą, w której rozwój sztucznej inteligencji osiągnie niezwykłą prędkość i zacznie mieć na gospodarkę światową wpływ porównywalny z tym, jaki wywarło wkroczenie do niej Indii i Chin.

Silikonowa ewolucja

Muszę przyznać, że to moje perspektywiczne spojrzenie ubarwiły wydarzenia w świecie szachów; grałem w nie kiedyś na poziomie zawodowym. Warto zauważyć, że komputerowe szachy dają możliwość wglądu w silikonową ewolucję, stanowią coś w rodzaju barometru wskazującego, jak ludzie mogą się do niej przystosować.

W 1996 i 1997 roku szachowy mistrz świata Gary Kasparow rozegrał dwa mecze z komputerem IBM zwanym Deep Blue. W tym czasie Kasparow dominował w światowych szachach w takim stopniu, jak Tiger Woods - do niedawna - w golfie. W meczu w 1996 roku Deep Blue zaskoczył mistrza, bijąc go w pierwszej partii. Kasparow szybko jednak pojął, jak wykorzystywać słabości komputera w długoterminowym planowaniu strategicznym.

Niestety, nazbyt ufający sobie Kasparow w meczu z 1997 roku nie potraktował Deep Blue wystarczająco poważnie. Deep Blue zaszokował mistrza, wygrywając z nim 3,5 do 2,5.

Sztuczne jest lepsze

Silikonowi szachiści o coraz silniejszych procesorach rozwinęli w sobie zdolność dokonywania obliczeń z takim wyprzedzeniem, że zatarciu uległo rozróżnienie między któtkoterminowymi kalkulacjami taktycznymi i długoterminowym planowaniem strategicznym. Jednocześnie programy komputerowe zaczęły wykorzystywać ogromne bazy danych o grach między arcymistrzami. Wkrótce stało się jasne, że nawet najlepsi ludzie-gracze mają małe szanse na wynik lepszy od przypadkowego remisu. W magazynach szachowych widuje się często takie oto komentarze czołowych graczy: "Mój silikonowy przyjaciel mówi, że zamiast ruchu królową powinienem zrobić ruch królem, ale ja i tak sądzę, że to było najlepsze ludzkie posunięcie".

Jak na ironię, w miarę szerzenia się na turniejach szachowych oszustw wspomaganych komputerowo głównym narzędziem potrzebnym do ich wyśledzenia staje się kolejny komputer. Tylko maszyna jest w stanie wskazać, co w danej sytuacji powinien był zrobić inny komputer.

Jeszcze mamy co robić

Czy to sprawia, że szachiści nie mają już nic do roboty? Odpowiedź - co pocieszające - brzmi: jeszcze nie. Rozwój techniki przyczynił się do całkowitej globalizacji szachów, a Hindus Vishy Anand - dziś pierwszy azjatycki mistrz świata - i przystojny młody Norweg Magnus Carlson osiągnęli status gwiazd rocka. Człowiek i maszyna nauczyli się ze sobą współegzystować - jak na razie.

Nowy wspaniały świat

Natomiast za 50 lat może być tak, że komputery będą robić wszystko - od prowadzenia taksówki po rutynowe operacje chirurgiczne. Jeszcze wcześniej sztuczna inteligencja doprowadzi do przeobrażenia studiów wyższych, co potencjalnie może sprawić, że uniwersyteckie wykształcenie klasy światowej stanie się dostępne nawet w biednych krajach rozwijających się. Pojawią się też bardziej przyziemne, choć mające kluczowe znaczenie zastosowania sztucznej inteligencji: od zarządzania obecnymi w naszych domach urządzeniami elektronicznymi i oświetleniem po tworzenie "małych sieci przesyłowych" wody i elektryczności, a także po monitorowanie tych systemów w celu ograniczenia ich marnotrawstwa.

Sztuczna inteligencja zapewni "nastoletniemu" okresowi XXI wieku bodziec, który wprawi go w ruch. I mimo trudnego startu, czyli kryzysu finansowego, który jeszcze w tym i w przyszłym roku będzie spowolniał globalne tempo wzrostu gospodarczego, nie ma powodu, by nowa dekada musiała okazać się ekonomiczną klapą.

@RY1@i02/2010/004/i02.2010.004.000.013a.001.jpg@RY2@

Kenneth Rogoff

Fot. Materialy prasowe

Kenneth Rogoff

ekonomista

Tłum. H.B.

jest profesorem ekonomii i polityki publicznej na Uniwersytecie Harvarda, był zawodowym szachistą

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.