Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Chcemy prawa do prawa i lewa

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Manifestacje kosztują. Objazdy dla transportu miejskiego, korki, asysta sił specjalnych policji, interwencje publicznej służby zdrowia. Czy warto ponosić te koszty po to, aby niewielkie grupy obywateli miały prawo wykrzyczeć i wygwizdać to, co chcą? Pewno, że warto. Po to utrzymujemy państwo, aby jego obywatele robili, co chcą - w granicach prawa.

Nie znaczy to, że wszystko, co obywatele robią w granicach prawa, jest sympatyczne i godne wsparcia. Marsz Niepodległości przygotowują dwie organizacje, których korzenie historyczne, hasła i zapaszek powinny budzić w każdym, kto kocha Polskę, wstręt. Te buciory, te strony internetowe z piekła rodem... Nie ma się co pastwić, po prostu: nie i już. Skoro jednak władza publiczna uznała prawo obywateli do organizacji Marszu Niepodległości, to ewentualny protest obywatelski wobec tej decyzji powinien zostać skierowany wobec tej władzy. Ma być inaczej - legalny marsz nie przejdzie, bo będą blokować jego trasę uczestnicy zgromadzeń nielegalnych. Innymi słowy, prawo prawem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie. Jeżeli marszowi nie uda się przejść przez Warszawę, to będziemy mieli do czynienia z przykrym paradoksem. Aby realizować swoje obywatelskie prawa, nie wystarczy zdobyć zgodę komendy policji i władz miasta, trzeba jeszcze poprosić o zgodę anarchistów.

Przekonanie, że władza wie gorzej od obywateli, że jest tylko biurokratyczną maszynerią, której decyzje musi korygować oddolne sprzysiężenie społecznych elit, jest dobrze w Polsce zakorzenione. Niestety, prowadzi do złej praktyki - to nie państwo harmonizuje zróżnicowane społeczeństwo, tylko Ci, Którzy Wiedzą Lepiej manipulują państwem tak, jak im serce dyktuje. Państwo, ze wszystkim swoimi wadami, ma taką zaletę, że łatwiej oczekiwać po nim bezstronności, a jego decyzje są jawne. Każda kamaryla, chociażby przekonana o swoich dobrych intencjach, jest sprzysiężeniem przeciwko obywatelom.

@RY1@i02/2011/214/i02.2011.214.186000200.803.jpg@RY2@

Wojciech Górski

Jan Wróbel

Jan Wróbel

dziennikarz i publicysta

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.