Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Przypadkowy wstrząs, który przesądził o Noblu

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

W ubiegłym tygodniu Thomas Sargent otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii. Większość ekonomistów łączy z nim ideę racjonalnych oczekiwań. Autorzy werdyktu twierdzą, że metoda została przyjęta na całym świecie, natomiast niewiele mówią o niej samej, sugerując jedynie, że może być stosowana do analizy relacji makroekonomicznych.

Szwedzka Akademia jest odważna, ale nie szalona. Wyczuła, że w obecnych okolicznościach nagrodzenie kogoś, kto twierdzi, że rozumie cykl gospodarczy, może spotkać się z krytyką. Willem Buiter zauważył, że makroekonomia, którą zajmuje się profesor Sargent, jest prywatnie i społecznie kosztowną stratą czasu i innych środków i w najlepszym przypadku głownie zajmuje się sama sobą.

Nie trzeba wspominać, że profesor Sargent widzi to inaczej. W wywiadzie opublikowanym na stronie internetowej Banku Rezerwy Federalnej z Minneapolis odrzuca krytykę stanu makroekonomii jako zbyt ignorancką, by z nią polemizować. Pytany o to, jak jego badania pomogły wyjaśnić obecny kryzys, wiele miejsca poświęca odkryciu, że ubezpieczenia depozytów mogą powstrzymać panikę bankową. Profesor Sargent powinien wiedzieć, że Federalna Korporacja Ubezpieczeń Kredytów istnieje już ponad 50 lat.

Jak zauważył Komitet Noblowski, zachowania ekonomiczne zależą od oczekiwań co do przyszłości i ekonomiści muszą brać pod uwagę, jak takie oczekiwania są formowane. Za pomocą błyskotliwej sztuczki lingwistycznej profesor Sargent i jego koledzy zawłaszczyli sobie termin "racjonalne oczekiwania".

W świecie profesora Sargenta teoria racjonalnych oczekiwań sprawdza się, jeżeli po naginaniu danych oraz wprowadzaniu ad hoc poprawek, które zazwyczaj zwane są niedoskonałościami, można ją dostosować do powszechnie znanych faktów. Ponieważ niemal wszystko można wytłumaczyć w ten sposób, teoria ta jest w istocie uniwersalna.

W konsekwencji model racjonalnych oczekiwań nie sprawdza się z tego samego powodu, z którego nie sprawdził się komunizm - arogancji i ignorancji monopolisty. W swojej krytyce racjonalnych oczekiwań Roman Frydman i Michael Goldberg posługują się krytyką centralnego planowania stworzoną przez Hayeka. Gospodarka rynkowa, w przeciwieństwie do komunizmu, może łączyć w sobie postrzeganie świata na wiele sposobów, tworząc wiedzę, która nie jest w całości niczyją własnością. Niektóre podmioty osiągają zyski, inne ponoszą straty, a kryzys finansowy z lat 2007 - 2008 zdecydował, które są którymi. Jedynie ekonometrycy profesora Sargenta są przywiązani do jednego modelu i, tak jak zwykle, będą go w stanie wytłumaczyć po fakcie. Dla nich kryzys był nagłym wstrząsem, ale również okazją do zdobycia Nagrody Nobla.

Tłum. TK

John Kay

publicysta "Financial Timesa"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.