Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Ekologiczny podatek lepszy niż akcyza

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Wnoszę, że to przypadek, skoro rząd się tym nie pochwalił, ale wprowadzając e-myto zrobił dużo dobrego. Sprzedawcom samochodów ciężarowych (bo dostaną solidne prowizje), kierowcom ciężarówek (bo będą prowadzili w komfortowych warunkach) i wreszcie zwykłym użytkownikom dróg (bo będą wdychali mniej spalin). Uzależnienie opłat za korzystanie z dróg od tego, jakie normy ekologiczne spełnia pojazd to sprawiedliwe rozwiązanie. W niektórych krajach wprowadzone i sprawdzone już dekadę temu. My dojrzewamy do tego teraz. Dobrze, że w ogóle.

Teraz należy iść za ciosem i w równie ekologiczny sposób skonstruować system opodatkowania wszystkich pojazdów. Wystarczy przeszczepić rozwiązania sprawdzone na Zachodzie. Masz stary, paliwożerny i zatruwający środowisko samochód - płacisz wysoki podatek. Masz czystą hybrydę czy małego, nowoczesnego diesla - jesteś z podatku całkowicie zwolniony. Proste.

To system nieporównywalnie lepszy i bardziej sprawiedliwy społecznie niż obowiązująca akcyza, której stawka uzależniona jest wyłącznie od pojemności silnika. Od Volkswagena Passata 2.0 TDI zapłacić trzeba 3,1 proc. akcyzy, ale już od Toyoty Avensis 2,2 D-4D aż 18,6 proc. I to pomimo że oba samochody spalają podobne ilości paliwa, mają identyczne osiągi i emitują tak samo szkodliwe spaliny. Skoro rząd postanowił - jak sam publicznie twierdził - uczynić sprawiedliwszym i ucywilizować system opłat za korzystanie z dróg przez TIR-y, to tym bardziej powinien to zrobić z samochodami osobowymi.

@RY1@i02/2011/144/i02.2011.144.000.002f.001.jpg@RY2@

Łukasz Bąk

Łukasz Bąk

lukas.bak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.