Pakt dla kultury nie zapełni teatrów, nie da dobrych filmów
Dzięki pieniądzom dla bibliotek ludzie nie zaczną więcej czytać. Czytelników przyciagają twórcy, prywatne wydawnictwa, które wydają ich książki, i prężne instytucje. To ich warto objąć mecenatem
Pakt dla kultury to przedsięwzięcie szlachetne. Tak, państwo powinno dbać o kulturę. Nieco gorzej już jednak brzmi to, że rząd wprowadza kolejny wydatek sztywny - do 2015 r. wydatki na kulturę mają pochłaniać 1 proc. budżetu. Pomijam już, że to deklaracja brzmiąca wirtualnie, bo gdy sytuacja budżetowa będzie ciężka, rządząca ekipa zawsze znajdzie furtkę, by tę obietnicę potraktować swobodnie, choćby stosując księgowe sztuczki. Istotne jest to, że pakt dla kultury skupia się na początek na tym, co powinno być na końcu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.