Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Podwyżki stóp mogą schłodzić parkiety

29 czerwca 2018

Na giełdach trwa hossa, inwestorzy nie boją się kryzysu. Jednak zagrożenia nie zniknęły

Kursy akcji na światowych giełdach pną się i pną. Nawet niemrawe jeszcze niedawno indeksy warszawskiej giełdy dostały zastrzyk energii i WIG20 przekroczył właśnie psychologiczną barierę 2900 punktów. Za jakiś czas giełdom może jednak zacząć brakować paliwa do tak imponujących wzrostów, a to za sprawą zaostrzania przez kolejne państwa polityki monetarnej.

Na razie giełdy mają świetną passę. Zwłaszcza notowane na nich spółki surowcowe. Na przykład nowojorski indeks S&P 500 wzrósł w minionym kwartale o 5,4 proc. i był to już trzeci wzrostowy kwartał z rzędu (i najlepszy od kilkunastu lat). Obudziła się też Warszawa. W ciągu niecałych dwóch miesięcy WIG20 skoczył z 2650 do ponad 2900 pkt.

Po świecie krąży dużo spekulacyjnego pieniądza, a ponieważ indeksy rosną, przypływa następny. Widać też, że giełdy uodporniły się na złe wiadomości, a dyskontują dobre. Katastrofa w Japonii, wojna w Libii przeszły prawie bez echa. Także problemy finansowe Portugalii, która w nocy ze środy na czwartek zapowiedziała, że zwróci się do Unii Europejskiej o pomoc. Dawniej gdy wychodziły na jaw problemy Irlandii czy Dubaju, parkiety ogarniała panika.

Ten pozytywny trend zakłóca jednak konieczność zacieśniania polityki monetarnej. Europejski Bank Centralny podniósł wczoraj stopy procentowe o 0,25 pkt. Analitycy ankietowani przez agencję Bloomberg oceniają, że nieuniknione są kolejne dwa takie ruchy aż do poziomu 1,75. Stopy podniosły też Indie, Chiny, Szwecja i Polska. Rada Polityki Pieniężnej podwyższyła je o 0,25 pkt. Na razie nie są to specjalnie imponujące działania, ale należy je traktować jako początek całej serii. Tym bardziej że wszyscy zmagają się z rosnącą inflacją napędzaną przez horrendalne ceny żywności. Coraz wyższe stopy i odchodzenie od polityki pobudzania wzrostu gospodarki dodrukiem banknotów z pewnością uderzą w giełdy, bo pieniądz będzie coraz droższy.

To nie koniec zwrotów akcji. Mimo tej wiedzy nie sposób przewidzieć, w jakim kierunku rozwinie się sytuacja na giełdach. Kiedyś Amerykanie mawiali, że jeśli windziarz radzi ci, w jakie akcje inwestować, pora je sprzedawać i uciekać z giełdy, bo laik kupuje wtedy, kiedy już czas sprzedawać. Niestety, windziarzy jest już, zwłaszcza w Polsce, jak na lekarstwo. Inwestorzy muszą więc zdać się na własną intuicję.

@RY1@i02/2011/069/i02.2011.069.000.012b.001.jpg@RY2@

Paweł Rożyński, publicysta "DGP"

Paweł Rożyński

publicysta "DGP"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.