Gospodarka wróżona z fusów
Niedawno na łamach "DGP" pojawił się artykuł na temat rynku ezoterycznego telebiznesu w Polsce. Z usług rozmaitej maści wróżbitów korzystają już - za pośrednictwem telewizji, internetu czy telefonu - około 3 mln Polaków. Cały rynek wart jest około 100 mln złotych i dynamicznie się rozwija - informował dziennik.
Pomijając to, na ile rozwój branży ma związek z wciąż aktualnym widmem kryzysu, faktem jest, że wielu z nas chętnie poznałoby własną przyszłość. Często wręcz wolimy trochę gorsze, ale pewne, niż lepsze, ale niepewne.
Podobnie jest w biznesie. Niepewność i nieprzewidywalność mogą stanowić poważną barierę hamującą rozwój firm. Niestety, wszystko wskazuje na to, że 2011 r. dla polskich przedsiębiorców będzie rokiem niepewności. Potwierdziły to m.in. badania nastrojów przedsiębiorców opublikowane przez Krajową Izbę Gospodarczą w grudniu ubiegłego roku. Wynika z nich, że pomimo optymizmu w nastrojach przedsiębiorców wyraźny jest niepokój i sceptycyzm co do warunków prowadzenia biznesu.
Przyczyną jest nie tylko przyszłość europejskiej gospodarki (w szczególności strefy euro), która wciąż stoi pod wielkim znakiem zapytania. Także w Polsce nie brakuje powodów do niepokoju. Przedsiębiorcy obawiają się m.in. niestabilnej sytuacji podatkowej, związanej z podwyżką VAT, uchwalonym zmniejszeniem możliwości odpisywania VAT od paliw czy też zakupywanych na użytek firmowy pojazdów, a także pojawiającymi się sygnałami związanymi z możliwym wzrostem składek rentowych.
Brak czytelnego sygnału od rządu, który jednoznacznie określałby jego plany fiskalne, nie pozwala polskim przedsiębiorcom na spokojny sen. Przecież nie tak dawno zaprzeczano możliwości podwyżki podatków, manipulowaniu przy systemie emerytalnym czy też obiecywano likwidację podatku Belki. Niestety, obecny rok jest tzw. rokiem wyborczym, w którym trudno będzie oddzielić puste deklaracje od rzeczywistych działań.
Po nagłym i niespodziewanym wybuchu kryzysu finansowego często żartowano sobie, że dobra wróżka jest więcej warta niż dziesięciu analityków, którzy nie byli w stanie przewidzieć katastrofy. Ostatni spór wokół OFE, w którym na istotną dla wielu Polaków kwestię, czy i w jakiej wysokości dostaną swoje emerytury, padają skrajnie różne odpowiedzi, także rodzi pokusę sięgnięcia do wiedzy ezoterycznej.
A tak na serio życzyłbym jednak wszystkim przedsiębiorcom, aby w 2011 roku w planowaniu rozwoju swojej działalności biznesowej nie byli zmuszeni do korzystania z pomocy wróżek...
@RY1@i02/2011/008/i02.2011.008.130.002c.001.jpg@RY2@
Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej
Andrzej Arendarski
prezes Krajowej Izby Gospodarczej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu