Pobożne życzenia
Na odświeżonym przed piłkarskimi mistrzostwami Europy warszawskim Dworcu Centralnym pojawiły dawne usterki. Usterki to zresztą zbyt mało powiedziane - dach przecieka, schody ruchome i ruchome chodniki jak stały przez ostatnie lata, tak stoją i teraz. W dodatku niektóre elementy "estetyzacji" dworca okazały się nieudane - słynne kubiki, szklane kioski w hali głównej, popękały od drgań i najemcy się z nich wynieśli, a coś, co na antresoli miało być zagłębiem gastronomicznym, z pewnością nim nie jest.
Nie wiem, czy kolejne remonty dworca - o ile do nich dojdzie - przyniosą efekt. Wbrew sentymentom trzeba przyznać otwarcie, że Centralny jest budowlaną fuszerką typową dla epoki gierkowskiej. Czy da się ją naprawić? Wielu innym się nie udało, trzeba było wyburzyć i zbudować od nowa. Co więcej, o samym projekcie dworca można powiedzieć dużo dobrego, tylko nie to, że jest konstrukcją ekonomiczną. Jego utrzymanie potwornie dużo kosztuje. Naprawdę, będziemy jeszcze mieli sporo dyskusji o losie Centralnego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.