Gabinety lekarskie jak alkowa - mają tajemnice
Skarbówka wystąpiła niedawno do samorządu lekarskiego z pytaniem o granice tajemnicy lekarskiej. Pytanie było czysto teoretyczne, ale zawierało w sobie niepokojące intencje, których tylko można się domyślać. Dla fiskusa medyczne kartoteki to istna kopalnia wiadomości. Przecież w prywatnych gabinetach i klinikach Polacy zostawiają rocznie 30 mld zł. Pokusa, żeby skontrolować przepływ tych pieniędzy, jest więc ogromna. Wykaz pacjentów tylko jednej renomowanej kliniki mógłby dostarczyć pracy niejednemu urzędowi skarbowemu na wiele miesięcy. Na jej podstawie można skontrolować zasobność portfela właściciela, zatrudnionych lekarzy, ale także samych chorych. Czyli trzy w jednym. Lekarze na pytanie fiskusa zareagowali więc bardzo stanowczo. Już samo jego zadanie odczytali jako zaproszenie do donosicielstwa.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.