Głosowanie portfelami
Pozornie ten sklep wyglądał zupełnie normalnie - ot, taki większy supermarket. Czysto, schludnie, jakieś reklamy na ścianach, plansze z informacjami o działach: tutaj słodycze, tam jedzenie dla zwierząt. Tylko towaru kompletnie brak, poza jakimiś tajemniczymi pudłami poustawianymi na jednym z regałów. Ten surrealistyczny obrazek pochodzi sprzed paru lat ze sklepu w Harare, stolicy Zimbabwe, ongiś jednego z najbogatszych państw Afryki, które w biedzie pogrążyły dyktatorskie rządy i towarzysząca im równie obłędna polityka gospodarcza. Dała efekt w postaci gigantycznej inflacji, załamania gospodarki, pustych sklepów i widma głodu, które zajrzało w oczy mieszkańcom miast. Na szczęście reżim trochę się opamiętał, powstrzymał swoje gospodarcze zakusy, zdusił inflację. Galopada cen wyhamowała, towary wróciły do sklepów, dyktatura pozostała. Oby na krótko.
Ale nie o prezydencie Mugabe tutaj będzie, tylko o handlu, i to w polskim wydaniu. Obrazek z Harare przypomniał mi się, kiedy zobaczyłem, co się dzieje ze sklepami sporej rodzimej sieci Bomi. Oczywiście trzeba trzymać proporcje, ale supermarkety tej bankrutującej firmy sprawiają przygnębiające wrażenie. Na półkach resztki towaru, jakiś dziwaczny asortyment, po sklepach snuje się resztka załogi i resztka klientów. Kartami płacić nie można, oficjalnie z powodu awarii systemu, nieoficjalnie wiadomo, że Bomi potrzebuje każdej, najmniejszej nawet gotówki. Co będzie dalej z tą siecią, dokładnie nie wiadomo. Być może zniknie, choć od czasu do czasu pojawiają się zapowiedzi cudownego ocalenia interesu. Tylko że... Jedna z gazet zadała całkiem trafne pytanie: "Jest szansa dla Bomi. Tylko, czy ktoś potrzebuje tych sklepów?". Bomi od dawna miała kłopoty finansowe, w marketach było elegancko, ale też drogo. Klienci kierowali się portfelami, i będą pewnie kierowali się jeszcze bardziej, jeśli ziszczą się zapowiedzi ostrego hamowania naszej gospodarki. Dobra luksusowe nawet w kryzysie sprzedają się nieźle, tylko trzeba pamiętać, że ta zasada na ogół nie dotyczy handlu spożywczego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.