Powstanie - błąd Europejczyka
Jestem od niepamiętnych czasów zwolennikiem "polityki historycznej" i, też od niepamiętnych czasów, przeciwnikiem decyzji o wybuchu powstania warszawskiego. Polityka historyczna za rządów PiS okazała się polityką popierania powstańczego zrywu, a niejako przy okazji potępiania Lecha Wałęsy, Bronisława Geremka i Leszka Balcerowicza. Niejednego takie sprowadzanie historii do nazbyt siermiężnej manipulacji zraziło do polityki historycznej. Na naszych oczach posiane wówczas ziarno kiełkuje - coraz trudniej oddzielać za i przeciw w sprawach historycznych od za i przeciw PO/PiS.
A jednak - polityka historyczna ma sens. Jej istotą nie jest obalenie rządu Tuska, lecz kształtowanie w obywatelach poczucia wspólnoty wartości. W naszej tradycji patriotyzmu zawarta jest wizja wspólnoty szanującej wolność, sprawiedliwość i prawdę. Bez względu na intencję władzy, bez względu na intencję opozycji, w nauczaniu patriotycznym zawarte są ponadśrodowiskowe kładki do oświetlonych zakamarków polskiej duszy. Niektórzy boją się, że inne kładki prowadzą do zakamarków mrocznych. Słusznie. Żadna ludzka działalność, także ta motywowana szlachetnymi pobudkami, nie jest wolna od grozy wykrzywienia i zepsucia. Budzenie emocji negatywnych jest szeroko stosowane nawet przez reklamę sprzętu RTV - jest zatem, było i będzie stosowane przez pseudopatriotów czy zwyczajnych głupiutkich poczciwców. I co z tego? We wszystkim, co robią ludzie, znaleźć można łatwo błędy i śmiesznostki, edukacja patriotyczna nie będzie od nich wolna. Ale tradycja patriotów w Polsce jest kapitałem, nie balastem. Nasz patriotyzm zbudowany jest w zgodzie z aksjologią zachodniej cywilizacji, a nie przeciw niej. Wyprostowany kark, sprawiedliwość, władza podporządkowana woli narodu... Polski patriota to piękny Europejczyk.
W 1944 roku ten Europejczyk popełnił poważny błąd, starając się wyzwolić Warszawę z niemieckich łap. Wolno mi krytykować decyzję o wybuchu moralnie słusznego powstania, bo dzisiaj, chwalić Boga, wolność myśli i słowa ogranicza tylko autocenzura.
@RY1@i02/2012/150/i02.2012.150.186000200.802.jpg@RY2@
wojciech górski
Jan Wróbel, dziennikarz i publicysta
Jan Wróbel
dziennikarz i publicysta
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu