Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

O dobru lepszym i gorszym

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Nowoczesność niejeden ma wymiar. Dlatego również prawna rzeczywistość zmienia się w nieoczekiwanych dla szerokiej publiczności kierunkach. Z jednej strony nieuchronnie dryfujemy od systemu prawa stanowionego w kierunku common law, czyli - w dosłownym tłumaczeniu - prawa wspólnego. Z drugiej strony wspólnotowe prawo stało się o tyle wspólne, że obowiązuje w Polsce bezpośrednio, przy czym w razie kolizji z krajowymi ustawami to ono ma pierwszeństwo.

Wspólnotowe, czyli unijne prawo, to jednak nie tylko lex. O tym, jakie ono jest, decyduje wszak w dużym stopniu interpretacja uczonych mężów zasiadających w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W ten sposób mamy moderne ius. Myli się jednak, kto myśli, że znaleźliśmy się przez to bliżej zasad pochodzących jeszcze z prawa rzymskiego, a przetestowanych przez setki lat w kontynentalnych systemach prawa. Nowoczesność bliższa jest dziś sofistyce. Każdy bowiem, nawet najbardziej pokrętny argument jest dobry, jeśli pomaga w uzasadnieniu z góry wiadomej, jedynie słusznej tezy. Bo czyż nie obrazuje tego pierwszy z brzegu wyrok, dotyczący tak pieczołowitej ochrony ekonomicznych interesów Unii, jak niegdyś chroniony był majątek państwowy? Okazuje się na przykład, że w wypadku konieczności zwrotu unijnych subwencji odsetki odrywają się od podstawowego zobowiązania ukaranego. Skutkiem tego mogą się przedawnić o wiele później niż podstawowe zobowiązanie. Podlegają bowiem - zdaniem sędziów TS - innemu systemowi prawa niż kara podstawowa. Bo jak trzeba, to trzeba.

Sceptycy powinni zapamiętać, że naprawdę jest lepiej, niż drzewiej bywało. Przecież w takiej aferze mięsnej za Gomułki za przestępstwo gospodarcze człowieka powiesili, a teraz polski rolnik raptem 8 miesięcy w zawieszeniu na dwa lata oprócz kary wymierzonej z unijnej partytury za oszustwo subwencyjne dostał. Czyli postęp i ludzki wymiar prawa jest. A że trudno jest czasem oprzeć się wrażeniu, że w nowej wspólnocie interesów wraca nowe, czyli myślenie o dobru lepszym i gorszym, to nic. Bo przecież cuius regio, eius ius.

@RY1@i02/2012/125/i02.2012.125.18300100a.802.jpg@RY2@

Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk dziennikarz działu prawo

Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk

dziennikarz działu prawo

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.