Więcej policji, mniej zakazów
W "Gazecie Wyborczej" policja z Trójmiasta relacjonuje, jak sprawdza się nieformalne pozwolenie na picie piwa w miejscu publicznym. Z okazji Euro kibice nie dostają mandatów za pochłanianie trunku, lecz co najwyżej pouczenie. Okazuje się, że ta prawna "promocja" działa znakomicie, pijący nie wszczynają awantur, nie zaczepiają przechodniów i nie robią wszystkich tych rzeczy, o których podejrzewalibyśmy ludzi z puszką piwa w ręku. Dość łatwo można zaobserwować to samo zjawisko w Warszawie między Starówką a Alejami Jerozolimskimi w dniu meczu. Mało kto udaje, że zakaz w ogóle istnieje, a najmniej sama straż miejska.
Subskrybuj w promocyjnej cenie
9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Subskrybuj w promocyjnej cenie
9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.